Kiedy mówimy znajomym, że jedziemy z grupą do Afganistanu, zwykle słyszymy jedno z dwóch pytań: „Serio?” albo „A można tam w ogóle wjechać?”. Można. I właśnie dlatego napisaliśmy ten tekst – bez straszenia i bez lukrowania, tak jak rozmawiamy z każdym, kto pyta nas o ten kierunek.
Znamy ten kraj z własnego wyjazdu, wracamy tam z grupą i wiemy, że Afganistan z wiadomości i Afganistan z ulicy w Kabulu to dwa różne kraje. Poniżej znajdziesz to, co sami chcielibyśmy przeczytać przed pierwszym wyjazdem.
Czy w ogóle można pojechać do Afganistanu jako turysta?
Tak. Afganistan wydaje wizy turystyczne, a do Kabulu codziennie latają samoloty z Dubaju, Stambułu czy Abu Zabi. Turystów nie ma wielu, ale są – głównie małe grupy z lokalnym przewodnikiem, bo samodzielne podróżowanie po kraju jest dziś trudne i mocno odradzane.
Trzeba też powiedzieć jasno: polskie MSZ odradza wszelkie podróże do Afganistanu, a Polska nie ma w Kabulu działającej ambasady. To znaczy, że na miejscu nie liczysz na pomoc konsula, tylko na organizatora, lokalnych partnerów i dobre ubezpieczenie. Aktualny komunikat zawsze warto przeczytać na stronie MSZ – my też to robimy przed każdym wyjazdem.
Czy jest bezpiecznie?
Uczciwa odpowiedź brzmi: bezpieczniej, niż większość ludzi zakłada, ale to nadal nie jest kierunek dla każdego. Na trasie, którą jeździmy – Kabul, Mazar-i Szarif, Balch, Bamian i Band-e Amir – pojawiają się dziś turyści, a ludzie są ciekawi i bardzo gościnni. Najczęściej zaczepiają, żeby zapytać, skąd jesteś, i zaprosić na herbatę.
Ryzyko jednak istnieje i nie da się go wyzerować. Dlatego:
- poruszamy się tylko z lokalnymi partnerami, z którymi już pracowaliśmy,
- trzymamy się sprawdzonej trasy i nie improwizujemy wieczornych wyjść,
- plan dnia może się zmienić z dnia na dzień – decyduje bezpieczeństwo, nie program,
- z każdym uczestnikiem rozmawiamy przed zapisem: o sytuacji, komunikatach MSZ i ubezpieczeniu.
Jeśli po takiej rozmowie ktoś czuje, że to nie jest jego wyjazd – to też jest dobra decyzja.
Wiza do Afganistanu
Afganistan ma dziś e-wizę. Wniosek składa się online, ale potrzebne jest zaproszenie (LOI) od lokalnego biura podróży i jego dokumenty. Bez nich wniosek nie przejdzie, dlatego w praktyce wizę załatwia się razem z organizatorem.
- koszt: ok. 120–170 USD (opłata za wniosek + opłata wizowa),
- czas: zwykle kilka dni roboczych,
- e-wiza jest wydawana na wjazd przez lotnisko w Kabulu – wydruk warto mieć przy sobie już przy odprawie na lot.
Uczestnikom naszych wyjazdów przygotowujemy zaproszenie i prowadzimy przez cały proces krok po kroku.
Jak dolecieć do Kabulu?
Z Polski leci się z jedną przesiadką. Najwygodniejsze połączenia to Turkish Airlines przez Stambuł oraz flydubai przez Dubaj. Loty do Kabulu często są nocne, co ma plus: na miejscu nie tracisz dnia na podróż. Na trasie do Mazar-i Szarif też korzystamy z lotu wewnętrznego – oszczędza to kilkanaście godzin w samochodzie.
Co warto zobaczyć?
Kabul
Miasto, które zaskakuje najbardziej. Bazar Mandawi, Stary Ptasi Targ, Chicken Street ze sklepikami z dywanami i lapis lazuli, ogrody Babura i widok na całe miasto ze wzgórza Bibi Mahro. Do tego krawcy, którzy w jeden dzień uszyją Ci tradycyjny strój, i fotografowie z drewnianymi aparatami skrzynkowymi – jedno z najfajniejszych zdjęć, jakie można przywieźć z podróży.

Mazar-i Szarif i Balch
Błękitny Meczet w Mazar-i Szarif to jedno z najpiękniejszych miejsc w całej Azji Centralnej – tysiące turkusowych płytek i setki białych gołębi na dziedzińcu. Kilkanaście kilometrów dalej leży Balch, jedno z najstarszych miast świata, nazywane kiedyś „matką miast”.

Bamian
Dolina, którą zna każdy, kto widział zdjęcia pustych nisz po posągach Buddy. Na żywo robią jeszcze większe wrażenie – wysokie, piaskowe klify z dziesiątkami jaskiń, w których kiedyś mieszkali mnisi. Droga z Kabulu do Bamianu przez przełęcz Szibar to osobna atrakcja.

Band-e Amir
Pierwszy park narodowy Afganistanu: kaskada jezior o kolorze, który na zdjęciach wygląda na przerobiony. Nie jest. Woda naprawdę ma odcień szafiru i turkusu, a dookoła są tylko góry i cisza.
Kiedy jechać?
Najlepsze są wiosna i jesień. W maju doliny się zielenią, a temperatury są przyjemne. W listopadzie jest sucho i przejrzyście, ale noce – zwłaszcza w Bamianie – bywają mroźne, więc ciepła kurtka to podstawa. Lato jest gorące, a zimą część górskich dróg bywa nieprzejezdna. Dlatego nasze terminy to listopad i przełom kwietnia i maja.
Jak się ubrać i jak się zachowywać?
- Mężczyźni: długie spodnie, koszulka z rękawem.
- Kobiety: luźne ubrania zakrywające ręce i nogi oraz chusta na włosy. Kobiety mogą podróżować do Afganistanu, ale obowiązują je dodatkowe zasady, a niektóre miejsca bywają czasowo dla nich zamknięte – przed wyjazdem mówimy, jak wygląda to aktualnie.
- Nie fotografujemy ludzi bez zgody, a już na pewno nie punktów kontroli i uzbrojonych osób.
- Alkohol jest zakazany.
- Dobrze działa zwykła uprzejmość: przywitanie, uśmiech, chwila na herbatę.
Pieniądze, internet i zdrowie
Walutą jest afgani, ale najlepiej zabrać dolary w gotówce – nowe, nieuszkodzone banknoty. Karty praktycznie nie działają, a bankomatów jest bardzo mało. Na wydatki własne zwykle wystarcza 150–250 USD.
Lokalna karta SIM działa w miastach, w górach zasięg bywa słaby. Pijemy tylko wodę butelkowaną. Przed wyjazdem warto porozmawiać z lekarzem medycyny podróży – zwykle zaleca się szczepienia na WZW A i B, dur brzuszny, tężec i przypomnienie przeciw polio.
Ubezpieczenie – o tym trzeba pamiętać
Wiele zwykłych polis turystycznych nie obejmuje krajów, do których MSZ odradza podróże. Zanim kupisz cokolwiek na własną rękę, sprawdź wyłączenia w warunkach. W naszych wyjazdach ubezpieczenie dobieramy pod ten kierunek i jest ono w cenie.
Dla kogo jest taki wyjazd?
Dla osób, które trochę już podróżowały, nie potrzebują hotelowych wygód i są gotowe na zmiany planu. Dla ciekawych ludzi i historii. Dla tych, którzy chcą zobaczyć kraj na własne oczy, a nie przez nagłówki.
Jeśli to brzmi jak Ty – zajrzyj do programu naszej wyprawy do Afganistanu. Jedziemy w małej grupie (6–12 osób) w dwóch terminach: 15–24 listopada 2026 i 30 kwietnia – 9 maja 2027. Program możesz też pobrać w PDF.
Masz pytania? Napisz albo zadzwoń – o Afganistanie możemy rozmawiać godzinami.
